Na Marcince.
Dokończenie poprzedniej wyprawy.
Tak, tak. Nie mylicie się. Znowu będzie o górze św. Marcina. Dlatego, że od dzisiaj, ( 21.02.2010 ), synoptycy
zapowiadają odwilż. Nie ma na co czekać. Trzeba to pokazać. Tym bardziej, iż właśnie wczorajszego wieczoru, popadało nieco świeżego puchu. No i
przy okazji tenże świeży śnieg, przykrył cały brud, który zdążył sie pokazać podczas topnienia poprzedniej warstwy śniegu. Szkoda że poprzednio się
nie udało, bo naprawdę było sporo tego śniegu. Ale cóż. Przez ostatni tydzień, udało mi się nowe buty rozchodzić, więc postanowiłem dokończyć to co
chciałem pokazać. Długo zastanawiałem się też, czy jest sens pisać o samej wyprawie. I doszedłem do wniosku, że poprzestanę na prezentacji samych
zdjęć. No bo cóż można napisać na temat wielokrotnie opisywany. A ponadto. Zima, to zima. dlatego zapraszam na oglądanie tego co postanowiłem
pokazać.
I to wszystko. Zapraszam oczywiście wszystkich do spacerów. Szczególnie wtedy, gdy wydaję się to trudne. Naprawdę. Spacer
nigdy nikomu nie zaszkodził.
Pozdrawiam serdecznie. SSP.
Czyli: Skrobacz Stron Pospolitych.
.